Aurora Corp. PMC

Aurora Corporation PMC (dawniej Aura Security), często określana zwyczajnie jako Aurora Corp. jest prywatną firmą wojskową i firmą najemną, założoną pierwotnie w 2016 roku jako firma ochroniarska przez Zbigniewa Łyszka i Marka Krzemińskiego, po odejściu pierwszego przekształcając się w PMC. Obecnie specjalizuje się w działaniach paramilitarnych i świadczeniu usług o nietypowym bądź szczególnym profilu.

 

 

Historia


Aurora Corp. powstała w 2016 roku, na kilka lat przed wybuchem konfliktu między Armią a Sojuszem jako Aura Security, zwykła firma ochroniarska. Założona została przez Zbigniewa Łyszka, byłego żołnierza, skoczka spadochronowego służącego w wojskach aeromobilnych we współpracy z Markiem Krzemińskim, młodym entuzjastą wojskowości, nieposiadającym jednak żadnej przeszłości w siłach zbrojnych. Łyszek z powodu urazów i postępujących schorzeń stawów, które zmusiły go do odejścia z wojska zarządzał firmą z biura, Krzemiński z kolei zajął się spotkaniami z kontrahentami oraz dowodzeniem personelem na miejscu.

Firma w swoje szeregi rekrutowała przede wszystkim byłych wojskowych oraz funkcjonariuszy sił porządkowych, a także za namową Krzemińskiego osób niezwiązanych ze służbami, jednak posiadających pewne doświadczenie wyniesione z odbywanych we własnym zakresie szkoleń i kursów.

Aura Security, mimo iż nie należąca do grona dużych firm z powodzeniem świadczyła wysokiej klasy usługi ochrony obiektów z racji doświadczonego i wykwalifikowanego personelu.

Po zaistnieniu na rynku Armii i jej sukcesach na początku 2020 roku Krzemiński zdołał przekonać współpracownika do zakupu pewnej ilości nowej broni nieśmiercionośnej i wyposażeniu w nią pracowników, dotychczas mimo jego nalegań nieuzbrojonych w broń palną. Na stanie znalazły się przede wszystkim pistolety Trauma NL Police, rewolwery Salvo NL oraz strzelby Hornet LLS, których zakup umożliwiła licencja na posiadanie przez pracowników firmy broni i amunicji w wariancie przeznaczonym dla służb porządkowych, którą zdobyli bez większych problemów. Efektem było zwiększenie się ilości klientów związane z popularnością nowego rodzaju uzbrojenia w środowisku firm ochroniarskich oraz przeświadczenia o większej skuteczności, potwierdzone działaniami Armii.

W przeciągu kolejnych miesięcy postępujące problemy ze zdrowiem zmusiły w końcu Łyszka do zrezygnowania z prowadzenia firmy. Przekazał on zarząd wspólnikowi, samemu udając się na emeryturę i z wykorzystaniem pieniędzy z udziałów zajmując leczeniem. Po praktycznie przejęciu firmy Krzemiński zaczął szybko wprowadzać w niej zmiany, przekształcając z firmy ochroniarskiej w prywatną firmę wojskową pod nazwą Aurora Corp. PMC. Zmieniło się wyposażenie pracowników oraz profil działalności, koncentrujący się teraz przede wszystkim na świadczeniu usług o charakterze militarnym, zacieśniając współpracę z państwowymi formacjami porządkowymi w zakresie obejmującym pracę z osobami niebezpiecznymi, a także zajmując bardziej nietypowymi działaniami o charakterze wojskowym, przyjmując szczególne kontrakty od różnych klientów. Doprowadziło to do odejścia z firmy części pracowników, jednak wśród jej szeregów zwiększyła się ilość rekrutowanych przez Krzemińskiego podobnych jemu młodych entuzjastów.

Wycofano czarne uniformy, w ich miejsce wprowadzając komercyjnie dostępne umundurowanie w kamuflażu Multicam, kamizelki dla ochroniarzy zastępując wyposażeniem taktycznym w tym samym kamuflażu, bądź piaskowych lub brązowych barwach, nadając pracownikom wojskowego wyglądu. Po zdobyciu licencji zakupiono znaczną ilość broni, w tym automatycznej na amunicję nieśmiercionośną, która przypadła do gustu nowemu zarządcy firmy. Największą część arsenału składała się na komercyjne dostępne karabinki wzorowane na automacie Kałasznikowa. 

Zmiany nie spodobały się Łyszkowi, doprowadzając do starć na polu prawnym z Krzemińskim, jednakże nie przyniosło to efektów; Krzemiński, dzięki podpisanym przez współpracownika dokumentom zawierającym dopiski, których nie był świadomy uzyskał praktycznie nieograniczoną władzę nad firmą, z którą Łyszek niewiele był w stanie zrobić.