Operacja ,,Balista'' była połączoną operacją Żandarmerii i Pierwszego Plutonu pod nadzorem WiR-u, wymierzoną w Brygadę Drägera w ramach odpowiedzi na jej działania oraz groźby. Przeprowadzona została w połowie września 2020 roku, około miesiąca po rozpoczęciu wojny z Sojuszem.
Historia
Po pojawieniu się Armii w połowie 2019 roku i jej szybko wzrastającej popularności Brygada Drägera przyjęła do niej bardzo negatywny, momentami wręcz skrajnie stosunek. W social mediach przyjęła wrogą i dość agresywną jak na jej możliwości politykę, z jej przywódcą, Adamem Drägerem coraz śmielej występując przeciw organizacji, publicznie prowokując i obrażając ją, jak i jej członków. Zostało to zarejestrowane przez dział propagandy, jednakże w większości zignorowane w związku z wąskim kręgiem jego odbiorców, nie mieszczących się w obszarze zainteresowania Armii. Zmieniło się to po wybuchu konfliktu z Sojuszem w połowie sierpnia 2020 roku, kiedy to Brygada wyraźnie zaktywizowała się, ponadto pojawiły się wyraźne przesłanki możliwości podjęcia działań przeciwko niej. Sprawą zajął się WiR we współpracy z działem propagandy, zbierając informacje oraz analizując dostępne dane, próbując realnie ocenić zagrożenie i zlokalizować bazę operacyjną ugrupowania wyraźnie widoczną na udostępnianych na platformach społecznościowych przez Drägera nagraniach.
Około miesiąca po przeprowadzeniu operacji ,,Żmija'' we wrześniu 2020 roku Dräger jednostronnie ogłosił on wojnę z Armią, zapowiadając prowadzenie aktywnych działań partyzanckich przeciw jej siłom i dostarczając dowodów potwierdzających jego słowa o gotowości do ich podjęcia. W tym momencie lokalizacja bazy wypadowej ugrupowania została już ustalona przez wywiad Armii i potwierdzona przez Zwiad, który dwie noce wcześniej wysłał w jej rejon zespół, który pod osłoną ciemności zweryfikował i rozpoznał obszar.
Pierwszy Pluton, który odnowił swoją siłę bojową po walkach w ramach operacji ,,Żmija'' został wytypowany do przeprowadzenia operacji ,,Balista''. Dowódca po zregenerowaniu się po postrzale odniesionym podczas operacji ,,Skoczek'' odbył spotkanie w sztabie z przedstawicielami WiR-u i Żandarmerii odpowiedzialnych za ustalenie planu działania.
Część pierwszego plutonu została wyznaczona do zadania i wsparta żołnierzami Żandarmerii, którym wydano wyposażenie w leśnym kamuflażu. Na deklarację wojny zamieszczoną w social mediach Armia odpowiedziała pozytywnie; w tym czasie połączony zespół niepostrzeżenie zajmował już stanowiska wokół bazy wypadowej Brygady Drägera, a następnie przypuścił atak, ostrzeliwując uzbrojonych członków grupy. Dräger prowadził w tym czasie streaming na żywo, który uchwycił krótką, jednostronną walkę, nim żołnierze Armii wchodzący na teren obozowiska zakończyli przekaz.
Części ludzi Brygady udało się wycofać do podziemnego bunkra, ostrzeliwując z wnętrza jedyne zejście do niego prowadzące. Do akcji wkroczyła Żandarmeria, będąca najlepiej wyszkoloną i wyposażoną w zakresie CQB jednostką, obezwładniając przeciwnika granatami hukowo-błyskowymi i pod ostrzałem wdzierając się do środka, skutecznie zduszając opór.
Członkowie Brygady nie byli w stanie przeciwstawić się mniej licznym, jednak lepiej wyszkolonym, zorganizowanym i wyposażonym siłom Armii, które przeszły chrzest bojowy pierwszego dnia operacji ,,Żmija''. Ich uzbrojenie nie posiadało ani zasięgu, ani mocy uzbrojenia żołnierzy Armii, dzięki czemu po stronie atakujących nie było żadnych strat.
Po zakończeniu walki członkowie Brygady zostali rozbrojeni, obezwładnieni i skuci, a obóz przeszukany. Potwierdzono, że dysponowali jedynie bronią cywilną, odnaleziono jednakże kilka egzemplarzy broni przeznaczonej dla służb porządkowych, posiadanych nielegalnie. Nie mieli oni jednak dostępu do broni klasy bojowej.
Grupa została tymczasowo rozbita, a kilka osób aresztowanych i przekazanych policji; później postawiono im zarzuty nielegalnego posiadania broni, w tym odpowiedzialnemu za ugrupowanie Drägerowi. Atak został przedstawiony przez dział propagandy Armii jako pokaz siły i ostrzeżenie dla innych grup i organizacji.